Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 537 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Polsko-rosyjskie pojednanie

niedziela, 11 kwietnia 2010 16:14

Po wczorajszej polskiej tragedii w Smoleńsku, kiedy mamy nadzieję, że przyczyni się ona do poprawy stosunków polsko-rosyjskich, warto przypomnieć sobie próbę takiego pojednania już ponad 160 lat temu. Wtedy Polacy, pozbawieni państwowości, nie mogli sobie nawet wyobrazić, że można Rosjan traktować inaczej niż jak wrogów. Towiański  nie podzielał  tych odczuć. Po chrześcijańsku  rozumiał, że należy szukać możliwości pojednania, mimo wszystko. Że zło trzeba zwyciężać dobrem. W roku 1807 jako ośmioletni wtedy chłopak nie podzielał ogólnej radości z upokorzenia Rosjan, wracających do kraju po przegranych bitwach z wojskami Napoleona. Był widocznie bardzo wrażliwym dzieckiem, gdyż dokumenty podają, że umiał wczuć się w ich sytuację i zawołać: "A przecież i oni są braćmi naszymi!"
Jako dorosły już człowiek nauczał: "Widzisz w Polakach sługach Sprawy liczne przykłady tego prawdziwego, chrześcijańskiego patriotyzmu, w którym (...) znikła żywiona dawniej nienawiść i zemsta ku Rosyaninowi, a zrodziła się chrześcijańska miłość, życzliwość i gotowość poświęcenia się dla prawdziwego dobra Rosyi. Kiedy oba te narody przyjmą chrześcijańskie powołanie swoje (...), wówczas zawiąże się między niemi spółka i przyjaźń w Chrystusie, a w tej spółce wszystkie spory i zatargi polityczne rozstrzygną się łatwo w duchu chrześcijańskim, wedle samej prawdy i sprawiedliwości".
Towiański zdobył się na odwagę napisania do cara Mikołaja I, aby z tyrana stał się ojcem narodów mu poddanych i żeby w ten sposób przerwać tę eskalację zła. Wyciągnął rękę do pojednania, ale nie została ona nawet zauważona. Kimże bowiem był jakiś Polaczek, który ośmielił się coś wytykać władcy połowy Europy...

List adresowany do cara wyszedł spod pióra Andrzeja Towiańskiego latem 1844 roku, a następnie został zredagowany i przetłumaczony na język francuski przez Adama Mickiewicza. Dostarczono go do ambasady rosyjskiej w Paryżu 15 sierpnia 1844 roku. Podpisany został przez Aleksandra Chodźkę, towiańczyka, dyplomatę w służbie carskiej, stąd znany jest pod nazwą listu Chodźki. Towiański, przy czynnej pomocy Mickiewicza, chciał nakłonić monarchę do realizowania zasad ewangelicznych, które przyniosą wolność i szczęście narodom jemu poddanym. Wierzył, że jeśli Mikołaj I pozna prawdziwe powołanie swoje, wypełni je. Autor pisma przypominał, że poddanych cara dzieli pamięć krzywd nawzajem wyrządzanych, ale "nie do braci należy sądzić braci", należy więc przerwać tę eskalację nienawiści i rozpocząć "nową epokę chrześcijańską". Jeśli bowiem ludzie kierować się będą zasadami Ewangelii, tak w życiu prywatnym, jak i w stosunkach międzynarodowych, nie będzie uciskanych i uciskających. Car, "prowadząc tyle ludów słowiańskich", powinien zrobić wszystko, aby "interes ziemski nie zmącił już sympatii bratniej." Ponieważ zaś Rosja "zachowała pierwotną prostotę duszy, przeto myśl Boża spoczywa na niej i tylko przez spełnienie myśli tej Rosja, wierna Bogu , ma stać się potężną i szczęśliwą," Wszystkie ludy słowiańskie mają jeszcze tę "gorącość duszy, iskrę Chrystusową", którą należy rozdmuchać, by ocieplić stosunki między narodami. Zadaniem więc cara, jako wiernego sługi Bożego, za jakiego się podawał, jest przyczynienie się do tego, aby nauka Chrystusa nie była, jak dotąd "przedmiotem rozmyślania, (...) bo Bóg dopomina się o rachunek ze spełniania jej." Najwyższy zatem czas, aby wszystkie "gałęzie drzewa słowiańskiego, z jednego pnia wyrosłe" połączyły się w "niepraktykowanej dotąd miłości w wielkim a wspólnym interesie swoim..."
Towiański przyznaje w liście, że Polacy także zboczyli z drogi Pańskiej, za co zostali ukarani rozbiorami. Rosja więc jawi się jako narzędzie kary Bożej za grzechy dawnej Rzeczpospolitej.
Wiernopoddańczy - jak go odebrano - ton pisma wywołał ferment wśród samych towiańczyków, nie mówiąc już o pozostałej emigracji. Wiarę w możliwość wprowadzenia chrześcijańskich zasad między narodami uznano za zdradę ojczyzny i szerzenie panslawizmu. Polacy nie byli przygotowani na chrześcijański gest wobec Rosji. Tymczasem dziś można mówić o prekursorskim charakterze tego pisma wobec późniejszego o sto dwadzieścia jeden lat listu biskupów polskich do biskupów niemieckich, znanego przede wszystkim ze słów "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". W obu przypadkach mamy bowiem do czynienia z niesłychanym aktem odwagi, wynikającym z wiary w możliwość porozumienia dzieci jednego Boga w sytuacji po ludzku niemożliwej do jakiejkolwiek zmiany w tym kierunku. Nie należy zatem, jak się wydaje, mówić o liście Chodźki jako o "dowodzie procarskich uczuć" nadawców pisma, ale raczej jako heroicznej próbie realizacji międzyludzkiego porozumienia w duchu chrześcijaństwa.

Jakże aktualnie brzmią wciąż słowa Towiańskiego: "mądrość dzisiejszych ministrów i dyplomatów zależy na zakrywaniu istotnych myśli i zamiarów swoich i na wzbudzaniu domysłów, mogących wspierać te myśli i zamiary (...), aby mówiąc, nic nie powiedzieć albo tak powiedzieć, aby nie zobowiązać się do niczego, ale w każdym razie zostawić sobie furtkę do wyjścia". Wolny zewnętrznie kraj jest nadal zniewolony złem objawiającym się niemal w każdej dziedzinie życia. To miał właśnie na myśli Towiański, mówiąc, że lepiej, żeby Polska wcale nie powstała, niż jakby miała odrodzić się jedynie zewnętrznie.
Kiedy Polacy i Rosjanie dojrzeją do tych słów? Ile jeszcze tragedii musi zaznać czlowiek, aby zrozumieć, że ludzkość powinna się wreszcie zjednoczyć. Autentycznie poczuć jedność.  Przecież natura dostarcza nam wystarczająco dużo zagrożeń i katastrof, przed którymi musimy się bronić. Tracimy zaś energię na niszczenie siebie nawzajem... 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  56 625  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Wszystkie zdjęcia oraz wpisy są mojego autorstwa. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez mojej zgody jest prawnie zabronione. Agnieszka Zielińska

Kontakt: az44@wp.pl więcej...

Wszystkie zdjęcia oraz wpisy są mojego autorstwa. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez mojej zgody jest prawnie zabronione. Agnieszka Zielińska

Kontakt: az44@wp.pl

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 56625

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl